Żeby to sprawdzić, zorganizuj piękną imprezę. Przygotuj dobre piwo i wino, zadbaj o smaczne jedzenie i włącz odpowiednią muzykę – taką, która stworzy przyjemną atmosferę dla wszystkich. Niech będzie głośna, ale nie za bardzo, żeby można było rozmawiać. Zaproś przyjaciół – dużo przyjaciół, wszystkich, których znasz.
Kiedy impreza dobiegnie końca, pozwól każdemu odejść, tak jak chce. Nie zmuszaj nikogo do zostania, życz wszystkim dobrej nocy i... obserwuj.
Patrz uważnie, kto z własnej woli zostaje, by ci pomóc – kto umyje naczynia, kto pomoże posprzątać. To właśnie oni są twoimi prawdziwymi przyjaciółmi. Ci, którzy zostają, nawet gdy muzyka cichnie, a wino się kończy.
Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy będą przy tobie, nawet gdy twoje życie będzie miało do zaoferowania tylko okruchy i bałagan.
A na koniec, mówił tata, pamiętaj: po każdej pięknej imprezie, po każdym epickim momencie, wielkim sukcesie czy osiągnięciu, zobaczysz, że u twojego boku zostanie bardzo niewiele osób. Ale te nieliczne, zapamiętaj to zawsze, są tymi, które znaczą wszystko."